gdy jest taka fajna pogoda, jak teraz, zawsze nachodzi mnie na wspomnienia z wyjazdami do włoch. fajny był ten ostatni, który kilka lat temu zrelacjonowałem na blogu. niestety sporo zdjęć poznikało z bloga i na dysku mam jedynie strzępki. na szczęście sporo zdjęć zrobił bodzio, więc co nie co mogę powspominać. a wycieczka była nietypowa, bo w jedną stronę pojechaliśmy samochodem, potem się rozdzieliliśmy, i do krakowa wracałem z olą samolotem. ot, taki prezent od taty na gwiazdkę, bilety lotnicze. generalnie to był super intensywny tydzień, wenecja, rzym, santa severa z morzem i fajną plażą (poza sezonem, więc nikogo nie było poza nami). jeszcze padwa, i jakaś pipidówa pod bratysławą. lubię teraz sobie włączać piosenki, których wtedy słuchaliśmy, przypominam sobie zapachy, smak tego co jedliśmy i piliśmy (np. lubię pić nestea, bo smakuje identycznie jak tamta z włoch, ale tylko brzoskwiniowa, bo cytrynowa już nie). fajnie byłoby wygrać w totolotka i kupić tam jakiś pensjonat i sobie go prowadzić (może dorobie się na wózku :P). a tak poważnie, fajnie byłoby znowu choć na 2 tygodnie tam wrócić, w te wszystkie miejsca. dorzuciłbym jeszcze sirmione nad jeziorem garda, gardaland, wioski pod mediolanem i obowiązkowo silvi marina z domkami z agencji macrinum.
no a tu i teraz, to nadal oczekiwanie na telefon z otto na przemian z instagramem. no i byłem dzisiaj przypadkowo w sanktuarium żą pol bisa. strasznie kiczowate wnętrza. jest też sala, jak z filmów historycznych, gdzie po środku stoi stół z wmurowaną jakąś tam relikwią papieża. olka twierdzi, że to napletek papieski.
no i na dniach zdjęcia z pawłem, wprawdzie jedna rolka, ale pełna ciekawych kadrów.

do posłuchania taki hit, który kojarzy mi się z tamtym wyjazdem tina turner - confidential

mkyo 19.04.2013, 23:12
zajebiste zdjęcie. i nic się nie bój. na podbój świata dopiero wyruszasz, jeszcze nie raz odwiedzisz rzym, a ja będę wpadać na wakacje do Twojego pensjonatu! :)