holandia

stało się. zadzwonili do mnie z biura pracy, że jest robota w holandii. nie wiem jeszcze gdzie, ile, dlaczego, po co, za co, w jakim stanie itp itd. najważniejsze, że jadę. we czwartek podpisuję umowę i wyjazd w sobotę. od środy w przyszłym tygodniu regularna praca. pierwszy krok do londynu i szkoły zrobiony! w związku z tym, blog trochę na taki podróżniczy się zmienia, nie wiem kiedy coś wrzucę, bo nie wiem czy na miejscu będzie internet. nie wiem też w jakich okolicznościach uda mi się coś sfotografować. niemniej biorę canona i iphona (z nowymi nakładkami). postaram się trochę przybliżyć co u mnie, co porabiam itp. jeśli nadal tu jeszcze zaglądacie, to fajnie będzie komuś to wszystko pisać. statystyki mówią mi, że ktoś tam zagląda, więc zapraszam dalej. trochę żałuję, że blog nie nazywa się jak dawniej, bo wtedy nazwa byłaby adekwatna do tego wszystkiego, co teraz będzie się dziać. przy okazji zapraszam tutaj. tam sporo będę też wrzucał, bo to dość szybka forma prezentacji zdjęć.

a więc zaczynamy.
waga: 100 kg.
alkohol: 0
dżojsy: 0

do posłuchania the ecstasy of saint theresa - for that moment

terrorystka-frania 15.05.2013, 00:41
dziewczę z notki poniżej - foto mniam!

Sogno 14.05.2013, 22:27
"Tutaj" mi nie dziala bo nie jestem zapisana do instagramu. Wrzucaj i tu to obejrze :)

Sogno 14.05.2013, 22:26
No to powodzenia. :) i jesli tylko mozesz to pisz tu pisz. Ja bede zagladac, i czy foty czy tekst, chetnie popatrze i poczytam. Waga mnie rozbawiles, notka jak z bridget jones... :)